Archive for Wrzesień 2010

Potosi

Poza tym pierwszym, niemilym incydentem, w Potosi bardzo nam sie podobalo. (więcej…)

Reklamy

Read Full Post »

Dreszcze

Jakos tak podswiadomie wierzy sie, ze nic zlego sie nam stac nie moze – innym wypadki sie zdarzaja, ale nam? Myslelismy, ze taki wpis nigdy sie na tym blogu nie pojawi. Do piatku… (więcej…)

Read Full Post »

Buzi, buzi, cmok, cmok, cmok

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!TESKNIMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Read Full Post »

(więcej…)

Read Full Post »

Fizyk w ogrodzie

Tym razem nadajemy z Torotoro. (więcej…)

Read Full Post »

Torotoro

W Cochabambie otarlismy pierwsze lzy po naszym Nikonie (drugie, trzecie i sto piecdziesiate lzy niestety ciagle naplywaja nam do oczu), kupilismy maly aparacik i ruszylismy do Torotoro. (więcej…)

Read Full Post »

Tym razem stracilismy maly plecak z aparatami, obiektywami, przejsciowkami, innymi pierdolami… Tym razem to byla nasza wina… Zmeczeni po calonocnej podrozy autobusem, zostawilismy go w taksowce… Nawet udalo nam sie tego taksowkarza odnalezc, co tutaj nie jest takie oczywiste, ale juz bez plecaka… Szkoda gadac..
Czeka nas chyba powrot do La Paz na kolejne zakupy, bo jak tu pojechac na Salar bez aparatu?…
Cale szczescie czesc zdjec (prawie wszystkie, niestety bez tych ostatnich, zwierzakowych) jest juz w drodze do Wawy. Oby dotarly…

Read Full Post »

Older Posts »